|
Jestem pod wrażeniem tak wysokich ocen i recenzji. |
Who watches the "Watchmen"?
Watchmen , 11 marca 2009, 09:17Na film "Watchmen - Strażnicy" wybrałem się tak naprawdę nie mając pojęcia o czym jest. Nie czytałem wcześniej komiksu, a jakże mylące i płytkie okazały się opisy filmu. Nie spodziewałem się niczego ponad kino akcji ubrane w ładne efekty specjalne. Część ludzi na sali jak widać też, więc gdy dostali coś bardziej ambitnego, niż zwykłą sieczkę - opuszczali kino. Ja natomiast siedziałem wgnieciony w fotel...
Wiele rzeczy przypadło mi w "Strażnikach" do gustu. Począwszy od scenariusza, o którym nie wiem, czy jest wierną adaptacją komiksu czy też nie, a który jednak w wielu miejscach mnie zaskoczył. Drugą rzeczą są postaci. Cała historia jest bardzo niejednoznaczna, główni bohaterowie są wielowymiarowi, żaden z nich nie jest osobą bez skazy, co więcej, w pewnym momencie człowiek zastanawia się, czy tak naprawdę są to w ogóle postaci pozytywne...
Pojawiały się jednak momenty, w których zastanawiałem się, czy są one potrzebne. Mam tu na myśli sceny pełne brutalności, gdzie na ekranie tryska krew a oczom widzów ukazuje się złamanie otwarte kończyny górnej. Rozumiem, że to celowe przerysowanie, ale w pewnych miejscach zaczęło być to jednak lekko irytujące.
Pochwała należy się jednak za wybór piosenek do filmu. W tym miejscu jestem bardzo subiektywny, ale abstrahując od tego, że lubię taką muzykę, naprawdę fajnie komponowały się ze scenami utwory Boba Dylana czy też Jimiego Hendrixa.
Podsumowując, "Watchmen - Strażnicy" nie jest filmem wybitnym, część ludzi powie nawet, że jest kiepski. Ja jednak nie żałuję tych prawie 3 godzin, które spędziłem w kinie, podziwiając nie tylko możliwości speców od efektów specjalnych, ale również świetną pracę reżysera czy operatora.
|
Pierwsze primo: Pierwszy zeszyt Watchmenów po angielsku można ściągnąć za free ze strony wydawcy komiksu. Drugie primo: Jak poszukasz, to na RapidShare jest całość po polsku. Ponieważ nie ma oficjalnego wydania, to może sumienie zaswędzi mniej ;-) Trzecie primo: Poczytaj sobie artykuły o tym filmie i komiksie na esensja.pl. Goście, którzy tam piszą są praktycznie co do jednego fanatycznymi wyznawcami tego komiksu, więc to nie są opinie obiektywne, ale z drugiej strony są to teksty najbardziej rzetelne merytorycznie, jakie w polskiej sieci miałem okazję przeczytać. Film nie jest bajką w typie X-Menów czy Spidermana. Nie jest też z przymrużeniem oka. To jest postmodernistyczna dekonstrukcja konwencji komiksu superbohaterskiego. Mroczna i śmiertelnie na poważnie, a równocześnie z zachowaniem wszelkich reguł gatunku. Akcja filmu jest mocno okrojona (ale niezmieniona z małym wyjątkiem w zakończeniu), bo komiks jest dość długi i wielowątkowy. Nie wiem, czy da się to ogarnąć bez komiksu, bo przeczytałem dosłownie przed samym obejrzeniem. Jestem natomiast pewny, że bez lektury oryginału wiele smaczków filmu by mnie ominęło i dużo koncentracji zamiast na smakowanie wizualnej strony, poświęciłbym na próbę poskładania sobie do kupy realiów tego świata i akcji w nim osadzonej. Naprawdę polecam lekturę przed seansem. PS Jeśli chodzi o brutalność to, cóż… w porównaniu z komiksem parę scen w filmie złagodzono. Watchmen to inny kaliber niż Spiderman. |
|
Tak jak pisałem, nie wiem jak prezentuje się komiks, natomiast, jeżeli momenty, w których się uśmiechałem pod nosem lub nawet zaśmiałem, były niezamierzone, to film dużo traci w moich oczach. Wierzę jednak, że tak nie jest, a wplecenie w tę smutną wizję świata elementów absurdu, było celowe. |
|
@dobiasz |
|
Moje wrażenia tuż po obejrzeniu Strażników umieściłem pod recenzją leafnode: http://leafnode.filmaster.pl/notka/dylemat-z-filmem-watchmen/ Kilka uwag: Zgodzę się też, że o ile komiks czytało się z zapartym tchem, to film miejscami zawierał przydługie sceny, które spokojnie można by wyciąć (jak scena miłosna w latającym pojeździe, która nie przekonała mnie również aktorsko). Ale i tak obejrzę sobie Watchmenów jeszcze raz, już na spokojnie, z większą znajomością tego świata (w który, przyznam, zostałem przez komiks wciągnięty) i może zdam kolejną relację już po. |
Zaloguj się lub zarejestruj aby wziąć udział w dyskusji!
Lub jeśli masz konto na Facebooku, zaloguj się wciskając ten przycisk.